Sklep z grami komputerowymi

sklep komputerowy

Czy sklep z grami komputerowymi może być nadal opłacalny?
O tym dziś:

Piractwo

Polacy kradną w internecie na potęgę – pokazały niedawne badania instytutu SMG/KRC.
Codziennie – jak się okazuje – nawet 5 mln Polaków pobiera pliki z sieci, nie płacąc za nie ani grosza. Co gorsza 36 proc. badanych nie widzi w tym nic złego. Pod względem liczby wszystkich nielegalnie udostępnianych plików Polska zajmuje 6. miejsce na świecie, pod względem nielegalnie udostępnianych gier – 2! Straty branży liczone są w setkach milionów złotych rocznie. Czy jest sens wchodzić więc w biznes sprzedaży gier, skoro kradzież, zamiast kupowania oryginału, jest tak powszechna?

Robert Kowalski, znawca i miłośnik gier od ponad 20 lat, całkowicie się tym nie przejmuje. Uważa, że na sprzedaży gier wciąż można zarobić. Trzeba tylko mieć odpowiedni model biznesowy. Właśnie założył własny sklep z grami.

– Ściąganie z sieci oraz proceder piractwa, zwalczany mniej lub bardziej udolnie, istnieje tak długo jak same gry i sieć, więc jeśli mielibyśmy zmierzyć to taką miarą, to rynek gier czy filmów już dawno by zbankrutował i przestał istnieć. A tak się nie stało. Patrząc na rozwój rozrywki elektronicznej – gry dziś zajmują jedno z czołowych miejsc pod względem zysków, jakie wpływają do kas producentów i dystrybutorów gier – mówi.
Sklep wirtualny i realny

Robert Kowalski znany jest wśród fanów gier – zarówno w realu, jak i wirtualu – jako Kowal. Przez kilka lat odpowiadał za serwis poświęcony grom w portalu Onet.pl, wcześniej zajmował się tą samą tematyką m.in. w Wirtualnej Polsce. Gry są jego pasją od ponad 20 lat. Jego znajomi żartują nawet, że Kowal jest osobą, która przegrała całe swoje życie. Teraz postanowił, że na swojej pasji będzie zarabiać nieco inaczej niż dotychczas – nie opisując, ale przede wszystkim sprzedając gry.

– Własny sklep pozwala mi po prostu dalej kontynuować kontakt z grami i realizować swoje zainteresowania odnośnie do rozrywki wirtualnej – mówi.

Zdecydował, że najlepszy sposób na zarabianie to połączenie tradycyjnego modelu sprzedaży – klasycznego sklepu z grami w dobrej lokalizacji – z wykorzystaniem nowych form sprzedaży – czyli sprzedażą on-line.

– Posiadanie stałego miejsca, w którym można eksponować produkty, nadać mu duszę poprzez wystrój i mieć kontakt z klientami, jest dużą zaletą – dodaje Robert Kowalski.

Klienci mogą porozmawiać na temat produktów, wymieniać informacje na temat nowości, testować gry na miejscu, a także poradzić się, jak grać w konkretne gry, jak pokonywać w nich kolejne poziomy itp.


Sieć zwiększa zasięg

Tradycyjny sklep ma jednak swoje ograniczenia. Przede wszystkim niewielki zasięg – na klientów spoza Warszawy Robert Kowalski nie ma raczej co liczyć. Dlatego zdecydował się też na prowadzenie sprzedaży w internecie.

– Sprzedaż on-line pozwala zwiększyć obszar działania. W moim przypadku rozpocznę sprzedaż poprzez Allegro, a następnie uruchomię sprzedaż poprzez własny sklep internetowy – tłumaczy.

Uruchomił sklep na jednej ze stron internetowych. Ponieważ na starcie adres każdego nowego sklepu w sieci jest praktycznie nieznany nikomu, poza najbliższymi znajomymi, by szybko zwiększyć zasięg i liczbę klientów, Robert Kowalski postanowił zacząć sprzedaż od Allegro. To największa platforma aukcyjna w Polsce, przez którą przechodzi ponad 30 proc. wszystkich transakcji w polskim e-commerce, a w serwisie zarejestrowanych jest ponad 7 mln internautów. W ten sposób łatwiej zdobyć pierwszych klientów i przyciągnąć ich bezpośrednio do własne e-sklepu. Aby jednak taki kanał sprzedaży okazał się skuteczny, nie wystarczy tylko w nim być. Konkurencja w internecie jest dziś ogromna (ponad 5 tys. e-sklepów), a do tego istnieje przecież możliwość ściągania plików za darmo. Dlatego Robert Kowalski zamierza sięgnąć po inne narzędzia internetowe, np. serwisy społecznościowe, za pomocą których można zdobywać dziś klientów, na dodatek kompletnie za darmo.

– Korzystając z dobrodziejstw sieci, zamierzam połączyć sklepy on-line z kilkoma serwisami społecznościowymi, co spowoduje, że potencjalny nabywca będzie mógł nie tylko przyjść do sklepu, ale poprzez sieć obejrzeć zwiastuny reklamowe bądź wideorecencje, a także galerie dostępnych w sprzedaży produktów, co pozwoli na lepsze rozeznanie w asortymencie – tłumaczy.
Gry będą sprzedawać się słabiej

Producentów i dystrybutorów gier czekają jednak trudniejsze czasy. Wszystkiemu winne jest spowolnienie gospodarcze.

Zdaniem przedstawicieli branży, drogie, a tym samym pozwalające osiągnąć większą marżę, nowe gry będą sprzedawać się słabiej. W sklepach pojawi się natomiast więcej tańszych serii, w których sprzedawane będą reedycje uznanych już tytułów. Według szacunków samych firm, Polacy wydają rocznie na gry około 500–600 mln zł.

Branży na pewno nie będzie sprzyjał też marazm na rynku sprzedaży komputerów. To poważny problem, bo gracze PC to blisko 70–80 proc. całego rynku i do nich adresowana jest większość gier. Pozostali to użytkownicy konsol. By ratować sprzedaż, producenci już wprowadzili więc wiele atrakcyjnych cenowo kolekcji na PC, w których grę można kupić nawet za 9,90 zł.

Liczy się cena i jakość

Znając specyfikę rynku, Robert Kowalski konstruuje więc na początku ofertę w taki sposób, by zainteresować kupujących w najpopularniejszych segmentach.

– Oczywiście gry na komputery osobiste PC, konsole typu SONY PS3 oraz PSP a także microsoftowy XBOX 360, w moim przypadku w fazie startowej nie wprowadziłem gier dla MAC-a oraz PSX 2, a także pominąłem chwilowo Nintendo Wii i DS, zostawiając sobie ten asortyment na ewentualne zamówienia osobiste – dodaje.

Robert Kowalski ma świadomość, że konkurencja na rynku jest dziś spora, a rynek trudny.

– Są sprzedawcy posiadający po kilka sklepów, są tacy, co mają tylko jeden, są też typowo wirtualni sprzedający wysyłkowo, ale dzięki temu właśnie trzeba walczyć o klienta nie tylko ceną, bo ta może się okazać wszędzie zbliżona – podkreśla, dodając jednak, że nie ujawni innych pomysłów, które mają odróżniać go od konkurencji – dodaje.


Własny punkt foto.

fotopunkt

Aby zacząć z własnym punktem foto trzeba wpierw:

Poprawić swoje umiejętności i zdobądź doświadczenie.

Możesz dla przykładu dokumentować uroczystości gdzie biorą udział twoi bliscy.
Pomocna jest również praktyka w zakładzie fotograficznym.
Gdzie zapoznasz się z tajnikami obróbki i wywoływania zdjęć a także upewnisz się również jak to jest prowadzić własny salon :)

Sam talent rozwinnąć można na studiach fotograficznych bądź po prostu kursach.
Studiować możesz również na państwowych uczelniach lub na prywatnych.

Nauka zwykle trwa zwykle od jednego roku do w sumie trzech lat.
Jeżeli nie możesz sobie pozwolić na studia to po prostu zapisz się na kurs fotograficzny a one są znacznie krótsze.
Kursy trwają gdzieś tak 14 dni albo cały miesiąc i kosztują od 300 złotych do nawet 2 tysiecy złotych

Po drugie najlepiej zostać zostać fotografem liturgicznym.

Kiedy w ofercie twojego zakładu znajdzie się również dokumentacja ślubów oraz innych uroczystości kościelnych to kiniecznie musisz postarać się o „Licencję kamerzysty i fotografa”.
Wydawana jest ona przez kurie diecezjalne.
Nie zawsze jest ona wymagana, ale może tak być, że proboszcz zabroni ci fotografować w kościele.
Sama licencja ma formę legitymacji z twoim zdjęciem oraz danymi.
Robi się ją poprzez kurs.
Dowiesz się tam na nim między innymi kiedy i jak robić zdjęcia aby nie przeszkadzać księdzu w prowadzeniu uroczystości a także nie rozpraszać gości.
Dowiesz się też jak się ubrać oraz w którym miejscu w kościele stanąć.
Co ciekawe… fotograf, który nie jest katolikiem może mieć problemy z uzyskaniem takiej licencji.
A sam Ksiądz ma prawo wyprosić z kościoła fotografa który nie ma aktu chrztu.
Niektóre parafie się tego trzymają.
Wydanie takiej licencji kosztuje zwykle w granicach 30-100 zł.
Nie jest ona wydawana dożywotnio a jedynie na okres 2 lat.
Po tym terminie licencję trzeba zaktualizować na nowo.

Po trzecie – Adaptacja lokalu

Dobrą lokalizacją dla zakładu foto jest zwykle okolica uczelni, szkół czy ważnych urzędów, a także centrum handlowe oraz duże osiedla i skupiska firm.

Wtedy gdy w swoim punkcie masz zamiar wywoływać zdjęcia oraz robić fotografie dokumentowe to koniecznie szukaj lokalu o powierzchni przynajmniej w granicach 50 mkw.
Bowiem musi się w nim znaleźć wystarczająco dużo przestrzeni na sam sprzęt oraz ladę sklepową i miejsce czyli studio w którym będziesz robić zdjęcia.
Dobrze jest jeżeli pomieszczenie jest wysokie na tyle aby zmieściły się w nim studyjne lampy błyskowe a także parasolki i ekrany.
Trzeba też pamiętać, iż odstęp między fotografem a tłem powinien wynosić co najmniej 1,5 metra.
Bowiem taka odległość gwarantuje w sumie że zdjęcia będą odpowiednio wykonane.

Adaptacja lokalu na zakład fotograficzny nie jest bardzo kosztowna, ani trudna.
Same ściany powinny być jednolite pomalowane na kolor, który nie będzie odbijał światła czyli szary dla przykładu.
Natomiast podłogę możesz wyłożyć wykładziną PCW albo płytkami lub panelami (najważniejsze, żeby była odporna na zabrudzenia i niezbyt śliska).
Oprócz lady sklepowej potrzebna będzie także zamykana na klucz szafa gdzie pomieści sprzęt oraz regały.
Poustawiasz tam np. ramki z wykonanymi przez ciebie fotografiami, fotogadżety własnej produkcji i asortyment, którym będziesz handlować.

Jeżeli będziesz wywoływać odbitki z nośników analogowych, potrzebujesz też zaaranżować ciemnię czyli niewielkie -6 mkw oddzielne pomieszczenie gdzie nie będzie docierać światło.

Po czwarte oferta.

Jej opracowanie jest bardzo niezwykle istotne.
Podstawą działalności oraz źródłem bardzo sporych zysków jest realizowanie zleceń komercyjnych a dokładnie robienie sesji ślubnych czy też dokumentacja innych uroczystości.
Nie rób tak aby ograniczać się jednak tylko do tego.
O klientów nie zawsze jest tak łatwo, bowiem na przykład sezon na wesela trwa tylko od maja do października.
Sporo także zarobisz na wykonywaniu zdjęć dokumentowych, na który to popyt jest przez cały rok.
Coraz bardziej i częściej opłacalne jest również wywoływanie (czarno-białych i kolorowych) odbitek z nośników cyfrowych oraz analogowych.
Wraca także moda na albumy tak więc warto ją wykorzystać.
Portfolio własne (konieczne) możesz wzbogacić o wyjątkowo modne sesje ciążowe lub dziecięce a także renowację starych fotografii czy wykonywanie i wywoływanie zdjęć tradycyjną techniką analogową. Wyjątkowo dochodowe są także sesje reklamowe przykładowo fotografowanie potraw dla restauracji czy wykonywanie dokumentacji technicznej dla firm deweloperskich.

I kończąc coś o kosztach

Otworzenie zakładu foto wiąże się niestety ze sporymi wydatkami.
Gdzie samo wynajęcie i adaptacja lokalu to koszt około 8 tys. zł.
Za sprzęt tak jak: aparaty cyfrowe, procesor filmowy, sprawny i szybki komputer, sprzęt oświetleniowy a także urządzenie do nanoszenia zdjęć na koszulki i kubki) zapłacisz co najmniej 150 tys. złotych…
Wzięcie tego w leasing to koszt około 30 tys. zł.
Jeśli doliczysz do tego wydatki na kasę fiskalną oraz reklamę to jak widzisz uzbiera się spora suma.

PRZYCHODY MIESIĘCZNE

– przy ok. 15 klientach dziennie, z których każdy wyda średnio ok. 30 zł ok. 10,8 tys. zł
– dochód przed opodatkowaniem ok. 6,3 tys. zł (albo ok. 3,3 tys. zł z leasingiem) – dochód po opłacie podatku liniowego ok. 5,1 tys. zł (albo ok. 2670 zł z leasingiem)
KOSZTY MIESIĘCZNE

– opłata za wynajem lokalu ok. 3 tys. zł
– rachunki ok. 1 tys. zł
– opłaty stałe (ZUS, składki) ok. 500 zł
RAZEM: 4,5 tys. zł (albo 7,5 tys. zł z leasingiem)

POZDRAWIAMY


Własna szkoła sztuk walki.

karate

Otrzymaliśmy pytanie o założenie własnej szkoły sztuk walki np. karate. A więc odpowiadamy!

Przez wiele poprzednich lat style walki ulegały zmianą. Zmieniały się techniki i powstawały nowe nazwy.
Na ten moment jest kilka najbardziej znanych, przykładowo:
karate, judo, aikido oraz MMA, boks tajski, capoeira.
I o wiele więcej, tak naprawdę wybór jest dość duży i zależy od programu konkretnej szkoły.
Zajęcia obejmują różne grupy wiekowe. Każdy przychodzi aby uczyć się samoobrony i poprawić swoją ogólną kondycję.

To co jest wymagane w sumie od właściciela to zaangażowanie w ta pracę oraz jego własna pasja do tego sportu.

Aby samemu trenować trzeba wpierw zdobyć doświadczenie.
W taki sposób w pełni będziemy wiedzieli jak prowadzić własną szkołę.
Grunt to aby nasza szkoła i pw tym trener miało swój charakter i przyciągało innych.

Konkurencja jest bardzo duża, w sumie każde mniejsze nawet miasto ma swoją szkołę sztuk walki.
Najważniejsze aby zgłaszali się nowi kursanci, dlatego musimy zapewnić sobie zarówno reklame i marketing, najlepiej osiedlowy a potem dopiero na całe miasto.
Najważniejsze w takiej szkole to uzyskać stałych klientów, stałych ludzi trenujących u nas, to oni będa stanowili trzon szkoły oraz zachęcali innych i polecali nasze treningi.

Jeśli klub ma być większy należy zapewnić zatrudnienie doświadczonych trenerów.
W sali do treningów potrzebne są pomieszczenia o powierzchni 30 – 80 m.kw.
Wyposażenie to zazwyczaj worki treningowe, maty albo tarcze, łapy, miecze.
Same sale powinny być wyposażone w sprzęt grający oraz najważniejsze w – klimatyzację.
Potrzebna też jest szatnia z szafkami i prysznicami.
Cały ośrodek szkoleniowy powinien mieć taką powierzchnię w granicach od 500 – 900 m.kw.
Grupa ćwicząca składa się tak z 20 osób, zajęcia trwają zwykle 1.5 h
Reklamą mogą byc drzwi otwarte i zajęcia zapoznawcze, kursy próbne, pokazowe.

Według instruktora szkoły Karate Shudokan w Warszawie prowadzenie szkoły nie jest zajęciem prostym

Koszty jakie mogą być potrzebne

przystosowanie samej sali do treningów: 100 tys. zł
inwestycja w szatnię szatni: 55 tys. zł
wyposażenie określonej recepcji: 18 tys. zł
inny sprzęt: 90 tys. zł

Suma: 263 tys. zł

Miesięczne koszty:

pensja – wynagrodzenie trenerów: 5 x 4 tys. zł = 20 tys. zł
zarobki – pracowników recepcji: 4 tys. zł
inne pozostałe opłaty: 9 tys. zł

Suma: 33 tys. zł

Przychody:

zwykłe karnety pojedyncze: 200 x 150 zł = 30 tys. zł
ulgowe karnety dla firm: 7 tys. zł
sprzedaż asortymentu napojów, przekąsek: 3 tys. zł

Suma: 40 tys. zł

Dochód w zaokrągleniu: 7 tys. zł


Własny sklep lub „sklepik” warzywny

warzywniak sklepik

Pan Grzegorz od 8 lat prowadzi swój własny sklepik z warzywami oraz owocami, poniżej przedstawia uwagi na ten temat i swoją opinię.

Według Pana Grzegorza warto pomyśleć o dobrej lokalizacji takiego lokalu a najlepszym punktem jest taki o dużym natężeniu ruchu.
Najważniejsze w wyborze są osiedla mieszkaniowe bowiem są to największe skupiska potencjalnych klientów gdzie wielu z nich coraz częściej rezygnuje z kupowania warzyw w dużych supermarketach.
Jedynie przestrzega aby nie otwierać biznesu w pobliżu rynku gdzie rolnicy mogą mieć własne niższe ceny.
Sam lokal nie musi być duży.

Sam lokal można kupić albo wydzierżawić.
Jednakże kupno to spory wydatek często nawet do 500 tysięcy złotych, w zalezności od lokalizacji.
Dużo taniej wyjdzie postawienie własnego kiosku bo w granicy 20 tys. zł ale jednak dochodzi do tego załatwianie pozwolenia na budowę i ewentualna dzierżawa terenu przy kiosku.
Wynajm jest najłatwiejszy a koszt w granicy od 2 do 10 tysięcy w zalezności od lokalizacji.

Po załatwieniu lokalu trzeba pamiętac o remoncie, i o wyglądzie naszego stoiska, musi być zadbany, czysty, schludny i aby nie było w nim nieporzadku czy też sugerowało, ze coś może być splesniałe, zbutwiałe itp.

Wyposażenie to regały, najlepiej prezentują się drewniane pomalowane na ciemnozielony kolor, ewentualnie metalowe, na jasnych widac jeżeli coś nam się zawilgoci.
Jeżeli chodzi o skrzynki to koniecznie platyskowe.

Dalej najwazniejsza jest temperatura, z uwagi aby nasz towar jak najdłużej wyleżał w dobrym stanie.

Jeżeli lokal nie jest w ogóle klimatyzowany, warto pomyśleć o założeniu klimatyzacji lub przynajmniej trzeba kupić klimatyzator przenośny.
Podczas upałów jest to wręcz niezbędne, inaczej stracimy szybko jakość owoców.

Sklepu nie może również być bez lady, kasy fiskalnej oraz wagi elektronicznej. No i samochód dostawczy też jest obowiązkowy.
Warzywniak wymaga codziennych wizyt na giełdzie bądź gospodarstwie rolniczym.
Ważne aby zapewnił ładowność do chociaż 1 tony.

Początkowo lepiej postawić na najbardziej popularne warzywa i owoce takie jak np. ziemniaki, ogórki, sałata, pomidory, jabłka, gruszki i owoce sezonowe.
Nie warto natomiast inwestować w drogie i egzotyczne owoce, bo na te nie zawsze jest popyt.
Warto jednak mieć na giełdzie kogoś kto nas nimi zaopatrzy., by w każdej chwili móc je sprowadzić na indywidualne zamówienie klienta.

Towar najlepiej kupować na giełdzie ale od rolników.

Poranne wstawanie na giełde to podstawa. Świeże owoce dają satysfakcję u klientów, zły klient nie wróci do nas więcej, a stały owszem i zadowolony.

Same marże w sklepach warzywno-owocowych wahają się w okolicach 20-30 procent.
Aby zysk był opłacalny to dzienny obrót warzywniaka powinien wynosić ok. 1-1,5 tys. złotych.
Tyle, że niskie ceny produktów powodują, iż nie zawsze będzie to łatwe.
Dlatego jest potrzeba znalezienia miejsca o dużym natężeniu ruchu.
Biorąc pod uwagę koszty utrzymania sklepiku, zatrudnienia przynajmniej jednego pracownika a także eksploatację samochodu dostawczego, może się okazać, że zysk ze sklepiku z trudem przekroczy 2 tys. złotych ale są jednak też warzywniaki, które na czysto zarabiają przynajmniej dwa razy tyle.

Najlepszą reklamą jest znajomość naszego stoiska wśród lokalnych klientów.

Początkowe koszty:
– wynajęcie lokalu – ok. 3 tys, zł
– adaptacja lokalu – 5 tys. zł
– wyposażenie (w tym klimatyzator) – 6 tys. zł
– kasa fiskalna – 2 tys. zł
– waga – 800 zł
– samochód dostawczy – ok. 20 tys. zł

Razem: 44 tys. złotych

Koszty miesięczne:
– wynajem lokalu – 3 tys. zł
– opłaty stałe (ZUS, składki, rachunki) – ok. 550 zł
– zatrudnienie pracownika – 1500 zł
– eksploatacja samochodu dostawczego – ok. 700 zł

Razem: 3050 złotych

warzywniak sklepik


Własny salonik Lotto.

Jak otworzyć punkt „Lotto”? I czy to się może opłacić?
Na to pytanie odpowiada Adam smykałem z Kielc, który niedawno otworzył taką działalność gospodarczą.

Pierwsze weźmy na odstrzał – Wymagania dotyczące lokalu

Można mieć albo własny loka albo, umowę najmu bądź choćby dzierżawy. Oraz oczywiście prowadzić działalność gospodarczą.
Lokal taki powinien być usytuowany w dobrym lokalnie miejscu.
A dokładnie w takim gdzie w pobliżu znajdują się biurowce, czyli miejsca pracy lub blokowiska. Innymi słowy gdzie jest spora ludność :)
Firma Lotto najbardziej chwali sobie salony prasowe w centrach handlowych choć nie jest to drugie koniecznoćią.

Jest też wymóg wobec właściciela

Nie może on być karany.

Czy jest czas otwierania takiego punktu?

Zwykle potrzebne jest około 30 dni.

Jakie sa koszta?

Nie ma żadnych o ile nie liczac własnego lokalu i działalności. Lotto zapewnia sprzet, zdrapki a także szkolenia.

Czy każdy lokal zostaje przyjęty?

Niestety nie.
Wysłannik Totalizatora Sportowego weryfikuje taki lokal, zapewnie ocenia go po lokalizacji, innego najbliższego punktu lotto i po samym właścicielu saloniku.

Czy podpisuje się jakąć umowę?

Owszem i jest to prawie zawsze od razu stała umowa, na czas nieokreślony.

Ile się zarabia?

Zarobki uzależnione są od utargu. Około 7 % od sprzedaży kuponów a 10 % od zdrapek, z tym, że 20 % utargu nie jest liczone. innymi słowy nasz zysk liczymy od utargu 80%. Bo tamto 20 % idzie dla innych ministerialnych celów 😉

Przykładowo sprzedając 80 kuponów i 30 zdrapek codziennie, miesięcznie zarobilibyśmi 1200 złotych.

Jeżeli chcemy założyć taki punkt wysyłamy zgłoszenie do oddziału Lotto w naszym mieście lub mailowo.
Nastepnie zgłoszenie jest analizowane. Eksperci Lotto sprawdzają potencjał danego lokalu.
A także sprawdzają jego przystosowanie techniczne, czyli czy np. jest dostateczna ilość miejsca itp.
Następni następuje przekazanie dokumentów, jak region, nip, zaświadczenie o działalności, a także niekaralności.
Kiedy wszystko to zostanie spełnione, lokal zostaje przygotowany do sprzedaży i wyposażony przez firmę Lotto w sprzęt.

Pan Adam prowadzi salonik tylko z kolekturą lotto, w średnio ruchliwym miejscu i jego czysty zysk wynosi od 1500 do 2500 złotych


BHP – owieć jako własna działalność.

W tym wpisie postaram się przedstawić zalety własnej działalności w zakresie BHP i ppoż.
O czym warto wspomnieć na poczatku to osoba wiedze z zakresy BHP zdobyć może już w technikum o danym profilu czy liceum profilowanym. Jednakże wykształcenie takie nie pozwala na prowadzenie działalności we własnym zakresie, ukończenie technikum umożliwia podjęcie pracy etatowej jako specjalista BHP.
Aby móc otworzyć własną działalność należy ukończyć studia wyższe w tym kierunku bądź studia podyplomowe.

Trzeba również wstępnie powiedzieć, ze jest to zawód coraz bardziej nowoczesny oraz wymagający rozległej wiedzy i ciągłych szkoleń w danym zakresie. Trzeba poszerzać swoje zdolności i wiedzę aby tym sposobem być bardziej wartościowym dla klientów.

Czy jest w tej branży jeszcze miejsce dla nowych?

Na pewno trzeba wiedzieć, że co roku studia podyplomowe i szkoły policealne kończą setki absolwentów.
Branża ta jest ogólnie nasycona. Jednocześnie zaczyna to być właśnie nowoczesny zawód, który wymaga coraz to obszerniejszej wiedzy.
W europie bezpieczeństwo i higiena pracy są traktowane bardzo poważnie.

Obecnie praca bhp-owca wymaga sporej motywacji, aby wdrażać nowe zasady i likwidować niebezpieczne nawyki i schematy pracowników.

Coraz częściej tworzy się w zakładach pracy kult bezpieczeństwa wykonywania obowiązków pracownika, tworząc specjalne standardy o wysokiej jakości.
Tak więc rynek ten rozwija się nieustannie, nie jest on już poszerzony do granic tak, ze nic nowego już się nie wykryje.
W Niemczech dla przykładu BHP- owcy są osobami, które doradzają przy budowach i ogólnym bezpieczeństwie pracy, zajmując nawet stanowiska kierowników robót.
W Polsce jeszcze tego nie ma ale to zacznie się zmieniać z biegiem czasu.

Co do zarobków, to tu zależy od czasu działania w tej branży, nowe osoby na pewno nie mają co liczyć na wysokie od razu zyski. Najpierw trzeba się zahaczyć, znaleźć sobie klientów, pozyskać pewną renomę i byc polecanym i znamym w danej lokalizacji.
Zarobki wahają się prowadząc własną działalność od 2 do nawet 20 tysięcy złotych.
Jasnym jest, iż aby zarobić więcej musisz wykazywać się znajomością tematu i swojego fachu oraz chęcią działania i uczenia się nowości.
Po prostu nie wystarczy zdobyć uprawnienia do pracy w zawodzie i od lat prowadzić szkolenia według tego samego oklepanego schematu.
Dobry i wartościowy bhp-owiec musi cały czas się szkolić, zdobywać kolejne uprawnienia oraz certyfikaty.
Dla przykład powinien ukończyć nawet kurs pedagogiczny :)

Pozdrawiamy


Inwestycja w postaci salonu fryzjerskiego.

fryzjer W tym wpisie tematyką jest salon fryzjerski oraz to na co trzeba zwracać uwagę przy otwieraniu takiego biznesu.

Na pewno salon, który jest już znany oraz ma dobrą lokalizację jest jednym z najbardziej dochodowych biznesów w Polsce, to znaczy może być jednym z takich :)

Trzeba jednak wiedzieć, iż na początku potrzeba w to zainwestować, tak więc po prostu musisz dysponować pewną sumą pieniędzy, która umożliwi Ci otworzenie takiego salonu.
Mozna skorzystać z dotacji unijnych ale także mogą być zakładane pod szyldem jakiejś sieci franczyzowej.
Czyli można zredukowac koszta początkowe.

Na start trzeba oczywiście zarejestrować działalność gospodarczą, a nastepnie przygotować lokal i zgłosić to do sanepidu.

Sanepid jest ważnym punktem bowiem Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna to konieczność a wręcz oczywista oczywistość, jeśli chcesz założyć salon fryzjerski.

Lokal który jest w odpowiedniej lokalizacji musi spełnić wymogi sanitarnohigieniczne, na podstawie których Sanepid wydać pozytywną opinię.
Miejsce gdzie chcesz świadczyć usługi fryzjerskie musi być przede wszystkim podzielone zgodnie z daną usługą oraz przeznaczeniem. A dokładnie stanowisko do mycia musi mieć dostęp do zimnej i ciepłej wody, osobno musi być miejsce do farbowania a także do strzyżenia i modelowania. Musi być szatnia lub miejsce do wiesznia okrycia, musi byc zainstalowany sanitariat i po prostu poczekalnia.
Wszelkie kosmetyki czy środki czystości oraz czyste tekstylia powinny być odpowiednio przechowane i KONIECZNIE oddzielone od odpadów. Odpady muszą mieć osobne odpowiednie pojemniki.
Innymi słowy podstawą jest higiena oraz sterylne warunki pracy, czyste.

No cóż pora przyciągnąć klientów…..:)
Warto zainwestować w estetyczny wygląd pomieszczeń który spodoba się klienteli, szyld nad lokalem musi byc wyraźny, zapraszający a także dobrze mieć wpadającą w ucho nazwę.
Personel gra najważniejszą rolę, miły, kulturalny, zawsze przyciąga stałych klientów.

Warto pomyśleć o promocji w internecie, własna strona internetowa z lokalizacją to naprawdę podstawa. Coraz więcej osób szuka w internecie najbliższych usług.
Możesz poszerzyć działalność o masaże, solarium czy też inne zabiegi kosmetyczne.

Jeżeli sam nie masz odpowiedniego wykształcenia, to nie możesz być fryzjerem.
Trzeba zatrudnić pracowników, najlepiej z doświadczeniem a n także takich, którzy posiadają już swoich stałych klientów. Co łatwym nie jest :)
Warto inwestowac w szkolenia pracowników, aby potrafili nie tylko strzyc a także doradzać klientom fryzury i kosmetyki.

Wyposażenie powinno byc dośc albo nowoczesne albo antyczne, takie najlepiej cieszą klientów i czują się w nich wygodnie.
Pamiętaj o tym aby podpisac umowę z hurtownią na dostawy kosmetyków czy sprzetu, wówczas możesz sporo zaoszczędzić.

Najbardziej można liczyć na stałych klientów, dlatego też wyglad salony i personel to głowne zalety o które trzeba dbać w tym biznesie.
Chociaż biznes ten jest bardzo konkurencyjny, nadal można na nim zarobić, a koszty początkowe są zależne od lokalizacji i wielkości przedsięwzięcia.


Ile można „wytańczyć” na szkole tańca? Zdradza Magda.

W tym wpisie Pani Magda zdradza szczerze ile wyniosło ją założenie i ile wynosi ją prowadzenie baletowej szkoły tańca w Warszawie.
O tym co ważne jest przy zakładaniu takiej działalności opowie w kolejnym wpisie.

Koszta początkowe jakie poniosła to przede wszystkim:

1. Przystosowanie sali, zmiany podłóg, luster i zainstalowanie drążków do ćwiczeń – kosztowało ją to 10 tysięcy złotych
3. Zrobienie szatni dla kursantów, przystosowanie jej(szafki, bezpieczeństwo) – około 4 tys. złotych
3. Zakup dobrego sprzętu audio – 3 tysiące złotych
4. Płyty z muzyką – 2 tysiące złotych
5. Zakup kasy fiskalnej i komputera – 3 tysiące złotych
6. Stworzenie strony internetowej z bardzo dobrą szatą graficzną – 2 tysiące złotych

Oprócz tego miesięczne wydatki na cały interes to:

1. Wynajem sali, nie w samym centrum Warszawy to koszt – 5 tysięcy złotych
2. Kursant bierze na umowę o dzieło 50 złotych za godzinę
3. Opłaty internetowy i serwer oraz domena to koszta 300 złotych
4. ZUS oraz księgowość to koszt 1000 złotych
5. Plakaty oraz reklamy typu ulotki to koszt 500 złotych miesięcznie

Pani Magda szkołę otwarta ma od poniedziałku do soboty, kazdego tygodnia obsługuje około 100 osób, codziennie prowadzone są 2 godziny kursów, w grupach nie więcej niż 20 osobowych.
Za 2 godziny kurs opłata wynosi 35 złotych netto.
Pani Magda zarabia tygodniowo około 3,5 tysięcy złotych, miesięcznie natomiast około 14 tysięcy złotych

Koszta razem z kursantem wynoszą 10 tysięcy złotych. Zysk zwykle jest w granicach 4000 złotych, choć to zależne jest od ilości uczestników. Im więcej tym lepiej :)

szkola tanca


Krótko o sklepie internetowym – ewentualne zyski oraz koszty

Pan Klaudiusz Kaczmarek mówi o tworzeniu sklepu internetowego.

Biznes w postaci sklepu internetowego nie jest łatwym pomysłem na interes, szczególnie jeśli przed jego otwarciem wydaje nam się, iż wystarczy taki sklep założyć wystawić i klienci sami przyjdą.
W przypadku jakiejś niszy być może projekt taki oraz takie nastawienie ma sens, jednakże obecnie już za bardzo nie ma niszy w artykułach i produktach gdzie nie byłoby dużej konkurencji.
Obecnie aby sklep wypalił musi być w niego 100 % zaangażowanie, takie małe rady i bardzo wazne, to:

przyciągająca uwagę grafika sklepu i intuicyjny panek zakupów
szybkość odpowiedzi na pytania klientów
wysokie pozycje w wyszukiwarkach internetowych
wystawianie produktów na serwisach aukcyjnych
obecność w porównywarkach cen
i oczywiście dobry pomysł
a co najwazniejsze to właśnie to zaangażowanie

Na takiej firmie handlowej mozna zaoszczedzić przede wszystkim na lokalu, bo jest to nasz zwykle mieszkanie, nie potrzeba wynajmowac biur, hal czy innych powierzchni użytkowych.
Rozpoczęcie interesu to koszt około 6000 tysięcy złotych, około 3000 złotych komputer, 2000 tysiące skrypt sklepu internetowego, a tysiąc złotych inne wtdatki jak telefon czy faks, które sa czesto niezbędne.

Miesięczne wydatki to koszt:

700 złotych ZUS
1000 złotych pozycjonowanie w wyszukiwarkach
150 złotych księgowość
200 złotych koszt telefonów itp

Ogólnie około 2000 złotych.

A jak jest z zyskiem?

Zależnie głównie od ruchu w sklepie, nie ma co ukrywać, ze ruch jest niezmiernie ważny. Istnieje teoretyczny stosunek zamówień do wszystkich wejść użytkowników do sklepu i wychodzi on 3 procent.
Czyli przy 400 odwiedzinach można liczyć szacunkowo, że 12 osób złozy zamówienie, w kwocie powiedzmy 30 złotych, co daje zarobek około 360 złotych dziennie.
Oczywiście to są tylko szacunki, w rzeczywistości bardzo różnie to bywa.
Ruch ma bardzo duże znaczenie 😉

Powodzenia wszystkim
Klaudiusz


Czy są jakieś specjalne wymogi aby otworzyć ‚KIOSK RUCHU” ?

Tak, należy spełniać odpowiednie warunki aby działalność takiego kiosku była możliwa i zgodna z obowiązującymi zasadami.

Krótko omawiając to przede wszystkim wszelkie położeniem kiosków ruchu zajmują się urzędy odpowiadające za drogi publiczne.
W większych miastach jest to po prostu urząd danego miasta, za to w mniejszych miejscowościach zajmuje się tym starostwo powiatowe lub po rpostu urząd gminy.

Gmina ma w zasadzie obowiązek udzielić informacji przedsiębiorcy, który chce rozpocząć działalność w formie kiosku ruchu o placówce do której trzeba się udać aby uzyskać informację na temat dostepnych lokalizacji kiosku.

Dalej należy posiadać niezbędne dokumenty ze straży pożarnej oraz z sanepidu aby w ogóle móc taki kiosk uruchomić.
Jeżeli w kiosku nie ma toalety i umywalki, musi byc mimo wszystko sposobność skorzystania z nich w choćby innej placówce handlowej będącej położonej nie dalej niż 80 m od kiosku.

Należy także pamiętać o ważnych kryteriach przeciwpożarowych i właśnie sanitarnych oraz budowlanych czyli bezpieczeństwa.
Budynek sam w sobie przeznaczony na kiosk koniecznie musi realizować wszystkie wymagania BHP.
Wymagania takie znajdziemy w Wojewódzkiej lub Powiatowej Stacji Epidemiologicznej a także w Powiatowej Komendzie Straży Pożarnej.


© 2005-2014 Projekty biznesowe, fundacja PBS www.projektlodz.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone.