Projekt Łodź
"Jak zwalczać przemoc wśród młodzieży?" - Projekt Łabędź
17 maja 2010
Rozmowa z realizatorami Projektu „Łabędź” - Janem Marcinowskim, głównym organizatorem ze Stowarzyszenia Kultura Fabric „QFA” oraz Magdaleną Kicińską, psychologiem.

Mateusz Szczeciński: Coraz częściej prezentowane są w mediach drastyczne przypadki przemocy wśród młodzieży, gdy uczniowie posuwają się nawet do gwałtów, czy zabójstw swych kolegów i koleżanek. Ostatnie badania socjologów z Uniwersytetu Łódzkiego pokazują, że problem przemocy jest obecny także wśród uczniów łódzkich szkół.  Jakie są przyczyny nasilania tego zjawiska?

Magdalena Kicińska:
Nagłośniane przypadki są tylko  wierzchołkiem góry lodowej. Przemoc wśród młodzieży jest chorobą  XXI wieku. Nasila się głównie wśród gimnazjalistów, czyli w okresie dorastania i wczesnej dorosłości.  Jednak należy odróżnić zwykłe akty agresji, które miały i będą miały miejsce zawsze. W pewnym wieku naturalne są bójki między chłopcami, czy nawet dziewczętami. Problemem jest przesuwanie pewnej granicy tego co wolno. Wpływ na to z pewnością ma upowszechnienie Internetu, łatwiejszy dostęp dzieci i młodzieży do scen przemocy w grach, filmach. Nie należy zapominać o ogromnym wpływie rodziny na kształtowanie się u dziecka zachowań agresywnych. To właśnie ona modeluje wzorce i zasady moralne w dziecku już od pierwszych lat jego istnienia. Lata rozwoju cywilizacji to nie tylko wzrost techniki, wiąże się to także z akceleracją życia.  Coraz mniej czasu poświęca się swym dzieciom, które próbują w jakiś sposób zwrócić uwagę swych zapracowanych rodziców. Akty agresji wśród młodzieży to także chęć przypodobania się komuś popularnemu w szkole, grupie, do której chce się należeć. Znając wpływ mediów na zachowanie młodzieży powinniśmy je wykorzystać do tępienia przemocy w szkołach. Wychodząc z tego założenia postanawiamy zaakceptować rzeczywistość jaką jest i przez zastosowanie funkcjonujących społecznie ścieżek komunikacji podejmujemy kontrakcję względem przemocy z użyciem właśnie przekazu medialnego.  

Mateusz Szczeciński: Jednym z wniosków debaty Forum Łódź poświęconej bezpieczeństwu naszego miasta, jest, że tym problemem nie zajmują się władze miasta oraz inne instytucje publiczne. Dlaczego wasze Stowarzyszenie, które głównie skupia studentów Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Dlaczego osoby zajmujące się tworzeniem i promowaniem kultury zainteresowały się problemem przemocy wśród młodzieży?

Jan Marcinowski: Rzeczywiście, przemoc rówieśnicza, to tak świeży problem, że w Polsce nie ma jeszcze narzędzi do walki z nim. Istniejące instytucje publiczne i organizacje pozarządowe nie mają wpisane w swe cele walki z tym problemem. Praktycznie nikt się nim nie zajmuje.  Realizowany przez nas „Projekt Łabędź” jest jednym z pierwszych.
Jesteśmy stowarzyszeniem artystycznym, dlatego jako narzędzie walki wybraliśmy formę sztuki. Chcemy zrobić film o tematyce przemocy wśród młodzieży, która nie tylko będzie dobry artystycznie, zrealizowany przez znaną reżyserkę, ale będzie coś zmieniał w świecie. Nasza produkcja o roboczym tytule „Studnia”, skonsultowana z psychologami, ma pokazywać granicę między dopuszczalnym poziomem agresji, a sytuacją, w której robimy komuś krzywdę. Ukazać, że w przypadku przemocy każdy jest poszkodowany, zarówno ofiara, jak agresor i obserwator.
Zwróciliśmy się do licznych instytucji publicznych i organizacji pozarządowych, zajmujących się edukacją i problemami dzieci z propozycją współpracy. Organizacje te dały poparcie dla projektu w taki kształcie w jakim my go stworzyliśmy, wobec czego zdecydowaliśmy się go zrealizować sami we współpracy z ekspertami. Z filmem oraz opracowaną przez nas lekcją wychowawczą chcemy trafić na początku do 45 tysięcy gimnazjalistów z trzech województw.

Mateusz Szczeciński: Film oraz lekcja wychowawcza to nie jedyne narzędzia do walki z przemocą wśród uczniów?

Magdalena Kicińska: Nasz projekt jest ważnym narzędziem. Kluczowe są również programy edukacyjne dla nauczycieli, którzy stoją na pierwszym froncie walki z przemocą. Przede wszystkim należałoby wprowadzić klarowne zasady życia szkolnego zarówno dla uczniów, jak i pracowników.  Z pewnością powinny zmniejszyć się klasy, tak aby wychowawca miał mniejszą liczbę podopiecznych, a tym samym umożliwić mu bardziej indywidualne podejście do każdego ucznia. Mniejsze klasy zredukowałyby anonimowość dzieci i nauczycieli, będącą bez wątpienia pożywką dla zachowań agresywnych na terenie szkoły. Na jakość kształcenia młodzieży ma również standard budynku szkolnego- prawidłowe oświetlenie, wystrój sal edukacyjnych, czy poziom hałasu. To wszystko to tylko pomoce w walce z chorobą XXI wieku- przemocą. By jednak przyniosły one zamierzone skutki warto nieustannie uzmysławiać całe społeczeństwu jej istnienie oraz przerażające konsekwencje, jakie może przynieść.
 «  wstecz
Komentarze
*Autor:
*Komentarz:
* pola wymagane
Fundacja Orientacja abcnet Federacja Młodzieży WalczącejFREE Stowarzyszenie KoLiber  Instytut Soieskiego Instytut Tertio MillennioPolsko-Amerykańska Fundacja Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego
Asia-Europe Society ATLAS CADI CATO INSTITUTE The Heritage Foundation Manhattan Institute Policy Research
design by KAMIKAZE