Projekt Łodź
Zobacz też
Projekt Łódź
Projekt Łódź
Łukasz Warzecha
Mariusz Z. Szczepaniak
Cezary Dąbrowski
Dożynki 2012
30 kwietnia 2007 Leszek Jażdżewski

W sprawie badziewnego wniosku Łodzi o przyznanie Euro 2012 oczywiście nie ma winnych - a już na pewno nie w obecnym zarządzie miasta. Ale podczas ostatniego posiedzenia Rady Miasta przyczyny porażki z łatwością wymienił, wysłany w charakterze piorunochronu, wiceprezydent Włodzimierz Tomaszewski (prezydent Kropiwnicki siedział obok, nieczuły na męki podwładnego i klikał sobie na laptopie).

Oto kilka z nich - przede wszystkim w Warszawie nas nie lubili - bo to postkomuniści wredni (a fakt, że ówczesny premier Belka jest łodzianinem i kolegą Kropiwnickiego z wydziału, to oczywiście nieważne). Całe szczęście, że teraz lubią (tak bardzo, że nawet nie chcą narażać nas na problemy z budową S8 czy hałas z lotniska na Lublinku - idealnego dla szybowców). Dodatkowo, wnioski innych miast były kłamliwe, a tylko nasz realistyczny - patrz publikowane w „Gazecie” zdjęcia lotnicze zdewastowanego stadionu ŁKS, obsadzonego (wyjątkowo nietrafnie) w roli wizualizacji łódzkiego stadionu przyszłości.

Kiedy składaliśmy wniosek nie mieliśmy również bazy hotelowej, czego nie omieszkaliśmy skrupulatnie wykazać. Czy to jednak nie zaskakujące, że prezydentowi nie przyszło nawet na myśl, że sytuacja w przyszłości może się poprawić, nawet bez Euro 2012, jak widać choćby po wejściu do Łodzi Hiltona? Że jego rządy mogą cokolwiek w tym względzie zmienić na lepsze? Jakby powiedział Churchill - „A modest little man with a lot to be modest about” (skromny mały człowiek, z wieloma rzeczami, co do których musi zachować skromność).

No i wreszcie najważniejszy argument prezydenta - kibice nie mogli się dogadać, który stadion do remontu wybrać. Ciekawe co by było gdyby pozostawić im również inne ważne dla miasta decyzje – odnośnie budżetu, komunikacji, albo zakresu interwencji policji na stadionach - tu pewnie łatwiej byłoby o zgodę. Pochwalenie się we wniosku zastrzeleniem przez tenże policję dwóch osób na juwenaliach było zapewne sygnałem wysłanym do niecieszących się dobrą reputacją kibiców z Wysp Brytyjskich i zapowiedzią odpowiedniego ich potraktowania.

Normalny łodzianin, mający przy tym nieszczęście być kibicem piłkarskim, nie może się nie wkurzać jak widzi takie krętactwo. Dlatego nie chcąc pozwolić na zbyt łatwe uciekanie od odpowiedzialności przez władze miasta i obarczaniem winy wszystkich wokół, z wyjątkiem siebie, młodzież z Forum Liberalnego i Młodego Centrum protestowała w środę w Radzie Miasta z transparentami "Łódź oddała Euro walkowerem" oraz "Dożynki 2012 w Łodzi". Jak ktoś ostatnio stwierdził, z takim wnioskiem nawet na dożynki nie mielibyśmy szans (ale może, w 2012 roku...).

Włodarze miasta, inaczej niż piłkarze łódzkich drużyn w przeszłości, nie wykazali się charakterem, nie grali do końca. Zabrakło im - uwaga banał - wiary w sukces i nadziei. Co wcale nie dziwi, bo jak powiedział Budda - „nadzieja jest tylko innym obliczem pożądania”, a jaką opinię o pożądaniu mają politycy chrześcijańskiej prawicy, to już sami państwo możecie się domyślać.

Nie każdy mecz można wygrać, ale przegrać też trzeba umieć. Tego nasza władza nie potrafi. Albo, jak stwierdził mój latynoski znajomy, po prostu nie ma cojones.

*Leszek Jażdżewski, publicysta miesięcznika “Komentarz”, politolog, wiceprzewodniczący Forum Liberalnego w Łodzi

 «  wstecz
Komentarze
*Autor:
*Komentarz:
* pola wymagane
Fundacja Orientacja abcnet Federacja Młodzieży WalczącejFREE Stowarzyszenie KoLiber  Instytut Soieskiego Instytut Tertio MillennioPolsko-Amerykańska Fundacja Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego
Asia-Europe Society ATLAS CADI CATO INSTITUTE The Heritage Foundation Manhattan Institute Policy Research
design by KAMIKAZE