Projekt Łodź
Potiomkinowskie wioski Kropiwnickiego
24 października 2007
Duża okazja do wykorzystania wrześniowej wizyty Premiera Jarosława Kaczyńskiego przeszła nam koło nosa. Okazja do tego, aby zapoznać szefa rządu z podstawowymi problemami Łodzi oraz skłonienia go do sympatyczniejszego spojrzenia na nasze miasto. Źle zaczęło się dziać już na Piotrkowskiej przed Magistratem. Wychodzącego J. Kaczyńskiego powitały okrzyki „spieprzaj dziadu” i gwizdy. Warto zaznaczyć, że obrażanie premiera RP jest w naszym kraju przestępstwem. Jednak Straż Miejska nie reagowała i z być może miłej wizyty, wszystko przerodziło się w niesympatyczny cyrk. Po raz kolejny władze miasta dały dowód, że nie radzą sobie z problemami bezpieczeństwa publicznego.

O ile jednak spokój na ulicach to dla nich zbyt duże wyzwanie, o tyle hucpy i autopromocję opanowały nad wyraz dobrze. Kolejna taka okazja pojawiła się przy prezentacji premierowi Tramwaju Regionalnego, czyli uproszczając, budowy nowych torów na linii południe-północ. Tu pojawiły się niewidziane od dawna maszyny budowlane, zraszacze, sztuczna trawa i tym podobne. Pojawił się również i J. Kropiwnicki opowiadając znane bajki o rozwoju Łodzi. Tę podniosłą chwilę zakłóciła tylko jedna z restauratorek, która w krótkich zdaniach ośmieszyła wszystkie te działania.

Premier był z lekka skonfundowany. I trudno się dziwić, gdyż nie takiego przyjęcia spodziewał się w mieście, którym rządzi polityk popierany przez jego partię. Warto zaznaczyć, że uszy po sobie położyli również miejscowi działacze PiS, gdyż łódzka wizyta premiera była jak na razie najgorszą w ramach prowadzonej właśnie kampanii wyborczej.

We wrześniu okazało się również, jaką pozycję wobec PiS ma prezydent Kropiwnicki. I wbrew jego deklaracjom składanym na kolejnych konferencjach prasowych, jak to przeprowadził kolejną dobrą rozmowę z premierem, jest tylko przysłowiową twarzą brylującą na konwencjach wyborczych, bez realnych możliwości politycznych. W relacjach z rządem Kropiwnickiemu nie udało się uzyskać niczego, a jego kandydat na posła, polityczny emeryt Andrzej Kern, w ogóle nie znalazł się na liście wyborczej.

CD




 «  wstecz
Komentarze
*Autor:
*Komentarz:
* pola wymagane
Fundacja Orientacja abcnet Federacja Młodzieży WalczącejFREE Stowarzyszenie KoLiber  Instytut Soieskiego Instytut Tertio MillennioPolsko-Amerykańska Fundacja Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego
Asia-Europe Society ATLAS CADI CATO INSTITUTE The Heritage Foundation Manhattan Institute Policy Research
design by KAMIKAZE