Projekt Łodź
Nie bądź King Kongiem
06 marca 2007 Cezary Dąbrowski

          Wszystkie dotychczasowe analizy King Konga należy wyrzucić do kosza. Akademickie opracowania, te feministyczne ( z natury złe) i te konserwatywne ( z natury rozsądne) nie wytrzymują próby logiki. Dlaczego? To proste. Otóż dlatego, że zawsze zakładały, iż kobieta jest tam główną postacią i podmiotem uprzedmiotowionym.


          Feministki wypisywały o kruchej blondynce, iż jest ona archetypem molestowanej, uległej i bezbronnej kobietki. Oczywiście w ustach feministek być bezbronną i uległą to największa obelga i skazanie na kazamaty podłego życia. Ja nie miałem szczęścia poznać tych uległych i bezbronnych ale pradziadek mówił mi że w XIX w były. Być może, nie polemizuję bo nie wiem. Jednak powracając do głównego wątku, King Kong jest samą dominacją, ucieleśnieniem męskiego szowinisty, faszysty i co tam jeszcze. Zależy ONA od jego widzi mi się, jego nastroju no i oczywiście siły. NIE JEST WOLNA.


          Konserwatyści wskazywali, że siła King Konga, jego miłość i opiekuńczość pozwalają Ann Derrow  - tak się nazywa filmowa bohaterka - przeżyć w dżungli i ratuje ją też w dżungli tyle, że tej miejskiej. Oczywiście, konserwa wskazywała, że istnieją tu elementy dominacji, ale jest ona potrzebna, gdyż kobieta z natury jest słaba i bezbronna ( jak Laila Ali?) dlatego też owej opieki i wskazania celu potrzebuje. Otóż nie. Te analizy, które z uwagi na szczupłość miejsca, ograniczyłem jedynie do haseł są całkowicie błędne. King Kong jest jednym z najbardziej antymęskich filmów i może spokojnie konkurować z Thelmą i Luiz – filmem w którym do tej pory nie wiem o co chodzi.


          KK jest synonimem wielkiej małpy, takiego owłosionego, przygłupiego, grubaskowatego ćwoka, co to nadaje się jedynie, aby przez strumyk przenieść, zdobyć banana, przytulić w potrzebie i co najważniejsze, potrafi słuchać pomrukując czule w odpowiednich momentach kobiecego monologu. Taki po prostu 100% mężczyzna, jak Kuba Wojewódzki czy Leszek Miler A to, że czasami stłucze szklankę, czy wejdzie na największy budynek w mieście i głupio szczerzy zęby do samolotów, to tylko potwierdza tę teorię. Po prostu jest on NIEODPOWIEDZIALNY.

          KK jest ikoną kina rozrywki i to ikoną antymękską. Więc skoro tak, to ja jako ten KK, aby być nadal taki jaki jestem, nie chcę słyszeć o ograniczaniu mi WOLNOŚCI i zakazywaniu oglądania reklam z pięknymi kobietami. Niech była  Środa minister i jej podobne nie straszą mnie, że same wystąpią w klipach. Mam dość haseł w stylu „MM nie dla idiotów”, chcę oglądać feministkę  z hasłem „Mężczyźni nie dla idiotek”

 «  wstecz
Komentarze
*Autor:
*Komentarz:
* pola wymagane
Fundacja Orientacja abcnet Federacja Młodzieży WalczącejFREE Stowarzyszenie KoLiber  Instytut Soieskiego Instytut Tertio MillennioPolsko-Amerykańska Fundacja Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego
Asia-Europe Society ATLAS CADI CATO INSTITUTE The Heritage Foundation Manhattan Institute Policy Research
design by KAMIKAZE