Pomysły na czyste Stawy Stefańskiego przedstawili działacze fundacji "Projekt Łódź". Stawy Stefańskiego, jedno z nielicznych otwartych kąpielisk, od prawie trzech tygodni są zamknięte z powodu obecności sinic.
Członkowie fundacji uważają, że władze Łodzi nie egzekwują zakazu odprowadzania ścieków do rzek zasilających stawy i nie pozyskują unijnych pieniędzy na zagospodarowanie i utrzymanie kąpieliska w należytym stanie, choć dbałość o miejsca rekreacji to zadanie miasta przyjaznego mieszkańcom.
Z zarzutami nie zgadza się Kajus Augustyniak, rzecznik prezydenta Jerzego Kropiwnickiego.
- W ramach rozbudowy systemu kanalizacji odcinamy nielegalne podłączenia ścieków - zapewnia rzecznik. - Prace skończą się w przyszłym roku.
Poza tym Urząd Miasta Łodzi i naukowcy Uniwersytetu Łódzkiego wystąpili o dotację z kolejnego unijnego programu. Dzięki tym pieniądzom powstać ma osadnik oczyszczający rzeki zasilające Stawy Stefańskiego. Ta inwestycja planowana jest jednak dopiero na przyszły rok