Projekt Łodź
Nowe oblicza ruin
03 listopada 2005 Leszek Kormoran

Leszek Kormoran

          Do dawnej fabryki tasiemek, wstążek i koronek - na rogu ulicy Wólczańskiej i Kopernika - wprowadzą się biura kilku warszawskich firm. W środku wymieniono już instalację elektryczną, doprowadzono wodę, gaz i łącza internetowe. Zamontowana została winda i odpowiednie oświetlenie. W planach jest jeszcze wyłożenie granitem klatki schodowej. - To mają być pomieszczenia o bardzo wysokim standardzie. Górne lokale będą biurowcami typu "open", czyli bez ścian działowych. Ma tam także działać nowy pub. Przy ul. Tymienieckiego 25, w dawnych zakładach Karola Scheiblera w pofabrycznych halach mają powstać luksusowe apartamenty, a naprzeciwko małe butiki, kawiarnie, kluby fitness. Powyższe przykłady są potwierdzeniem tezy, że jeżeli chce się coś zrobić to można.

          Trend do remontów i zmiany sposobu użytkowania nieruchomości pofabrycznych w Łodzi wynika z kilku rzeczy: po pierwsze ceny ich są niskie (bo jest ich duża podaż zbijająca się z małym popytem), po drugie coraz więcej firm przenosi pewną część swoich biur ze stolicy do naszego miasta (zbyt wysokie koszty pracy, najmu biur i kilku innych rzeczy), po trzecie takie lokalizacje powoli zaczynają być modne (nie wielki biurowiec-mrówkowiec i posiadanie / wynajmowanie w nim 2000 metrów kwadratowych biura ale biuro w kamienicy / starej fabryce odpowiednio wyremontowanej / odnowionej).

          Trzeba się zastanowić w ilu jeszcze istniejących w naszym mieście fabrykach, ktoś chciałby zorganizować podobne rzeczy. Moim skromnym zdaniem w kilku na pewno. Muszą być jednak spełnione pewne warunki aby takie sytuacje miały miejsce. Po pierwsze władze lokalne muszą tego chcieć, a już to czasami (często) wydaje się problemem. Teren na którym stoi dana nieruchomość, jeżeli był terenem przemysłowym to należy go jak najszybciej przekształcić w mieszkalny (powstawanie loftów w budynkach przemysłowych, mieszkalno-usługowy lub usługowy, tak aby później nie było problemów z odpowiednimi pozwoleniami.

          Kwestie własności danej nieruchomości muszą być uregulowane, co czasami jest problemem (miasto może przejmować przecież dane nieruchomości za długi i sprzedawać je po uregulowaniu wszelkich niezbędnych rzeczy w odpowiednie ręce). Musi także istnieć plan mówiący o tym, które nieruchomości po fabryczne w jaki sposób można wykorzystać. Także urzędnicy zajmujący się konserwacją zabytków powinni przy nowej adaptacji tych budowli w elastyczny sposób podchodzić do niektórych przepisów i norm (tak tak, jest to możliwe jeżeli się tylko chce). Poza tym w momencie sprzedaży takiej nieruchomości powinna być dostępna cała dokumentacja mówiąca o tym czego dokładnie punkt po punkcie konserwator zabytków będzie wymagał od takiego inwestora. Nie może być sytuacji w której po zakupie kamienicy nabywający dowiaduje się, że 50 lat temu w takich to a takich pomieszczeniach były plafony (których oczywiście teraz nie ma, bo w latach realnego socjalizmu zostały skute przez domorosłych budowlańców a nikt przecież takimi głupotami wtedy głowy sobie nie zaprzątał i tego nie pilnował) i należy je odtworzyć w kształcie z przed tych 50 lat.

          Tak przygotowane dokumenty wraz z całą inna dokumentacją (np. o kosztach pociągnięcia odpowiednich instalacji do danego budynku, jeżeli ich nie ma, o wymogach dotyczących sposobu ogrzewania danej nieruchomości - można zakazać ogrzewania węglem) powinny być dostępne podmiotom / osobom zainteresowanym, gdyż oni muszą oszacować ile taki remont i adaptacja będzie ich tak naprawdę kosztował, co oczywiście będzie miało wpływ na cenę przez nich zaoferowaną na przetargu. Sam urząd miasta może w odpowiedni marketingowy sposób wspierać powstawanie mieszkań i biur w takich nieruchomościach (jak?, no niech się sami domyślą) co będzie działało w pozytywny sposób na wykorzystanie tychże a także na rozwój gminy. Gmina także nie powinna wydawać pozwoleń na budowę jakichś wysokościowców -biurowców (przez kilka najbliższych lat na szczęście czy też nieszczęście nam to nie grozi) gdyż one w pewien naturalny sposób będą konkurencją dla tych nowo remontowanych fabryk i kamienic (w jakimś stopniu taki błąd swego czasu popełniono w stolicy).

          Na koniec pozostaje mieć nadzieję, że takich budynków pofabrycznych remontowanych i adaptowanych do nowych celów będzie w naszym mieście coraz więcej.


 «  wstecz
Komentarze
*Autor:
*Komentarz:
* pola wymagane
Fundacja Orientacja abcnet Federacja Młodzieży WalczącejFREE Stowarzyszenie KoLiber  Instytut Soieskiego Instytut Tertio MillennioPolsko-Amerykańska Fundacja Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego
Asia-Europe Society ATLAS CADI CATO INSTITUTE The Heritage Foundation Manhattan Institute Policy Research
design by KAMIKAZE