Pomysłów kilka na Jubilata
25 stycznia 2008
Maciej Rapkiewicz
Niniejszy artykuł, napisany na podstawie informacji zawartych w publikacjach prasowych, wskazuje na kilka negatywnych zjawisk, które pojawiając się w ostatnich latach doprowadziły do bardzo trudnej sytuacji organizacyjnej Łódzkiego Klubu Sportowego. W materiale znajdują się jednocześnie pomysły na poprawę sytuacji klubu, zarówno stowarzyszenia, jak i sportowej spółki akcyjnej. Artykuł nie odnosi się w sposób bezpośredni do aspektu sportowego działalności ale z uwagi na oczywiste korelacje między stroną organizacyjną podmiotu sportowego a rezultatami sportowymi, wprowadzenie w życie rozwiązań o charakterze biznesowym, powinno, w perspektywie krótko- bądź średniookresowej, odzwierciedlać się w wynikach uzyskiwanych przez sportowców ŁKS.
Rok 2008 to jubileusz Łódzkiego Klubu Sportowego, obchodzącego stulecie założenia. Data ta skłania do szczególnych refleksji nad losem dostojnego Jubilata, który przez te lata nieodłącznie wpisał się w historię Łodzi. Sportowcy ŁKS dostarczali wielu niezapomnianych wrażeń fanom, a ci z kolei na całą Polskę zasłynęli hasłem „Łódź moim miastem, ŁKS moim życiem”.
W roku pięknego Jubileuszu, Łódzki Klub Sportowy przeżywa jednak jeden z najtrudniejszych momentów w swojej historii. Jeżeli chodzi o podmiot, to dziś nazwa Łódzki Klub Sportowy kojarzy się ze stowarzyszeniem ŁKS lub ŁKS SSA – sportową spółką akcyjną, prowadzącą stosownie do przepisów ustawy o sporcie kwalifikowanym pierwszoligową drużynę piłki nożnej (Stowarzyszenie ŁKS posiada 1% akcji spółki). Oba podmioty, poza ŁKS w nazwie i oddaniem licznych sympatyków, łączy trudna sytuacja organizacyjno-finansowa, która znajduje odzwierciedlenie w rezultatach sportowych. Mimo, że jest dopiero początek roku, można niestety postawić twierdzenie, iż jubileusz nie będzie uświetniony tak spektakularnymi osiągnięciami sportowymi, jak choćby 50-lecie czy 90-lecie, kiedy to piłkarze zdobywali tytuły mistrzów Polski. Ponadto w wyniku trudnej sytuacji organizacyjnej, klub nie dysponuje obecnie odpowiednią bazą treningową, co w konsekwencji zmniejsza znacznie możliwość wychowywania w klubie młodzieży, z czego ŁKS zawsze słynął.
Konieczne zmiany
Do bardzo trudnej sytuacji klubu doprowadził brak środków finansowych. Czy jednak ŁKS musiał się znaleźć w takim położeniu? Warto pamiętać, że przecież profesjonalny biznes w postaci sportu wyczynowego może przynosić, często bardzo znaczące dochody. Przykład na poparcie tezy stanowią choćby świadczą wyniki finansowe sportowego segmentu Inter Groclin SA, tj. prowadzącej pierwszoligową drużynę piłki nożnej Groclin Grodzisk Wielkopolski SSA. Zysk netto tej spółki w poszczególnych latach w okresie 2003 – 2006 wynosił najmniej 2,12 mln zł a sięgał nawet 13,2 mln zł. Porównując łódzki klub do spółki z Grodziska, wydaje się, że uzasadnione jest twierdzenie, iż to ŁKS posiada znacznie większe możliwości generowania przychodów, choćby z uwagi na liczbę kibiców, a tym samym dochody z tytułu sprzedaży biletów i karnetów, czy gadżetów klubowych. a tym samym osiągnięcia dodatniego zysku finansowego. Spółka ŁKS dysponuje ponadto większym stadionem a sukcesy z niezbyt przecież odległej przeszłości, w tym długoletnie występy na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, sprawiają, że marka łódzkiego klubu jest lepiej rozpoznawalna. Tym samym, spółka ŁKS SSA zdaje się dysponować potencjalną istotną przewagą konkurencyjną nad swoją odpowiedniczką z Grodziska Wielkopolskiego, która powinna odzwierciedlać się w lepszym wyniku finansowym z działalności operacyjnej. Niestety, docierające do opinii publicznej informacje nie wskazują aby przedmiotowe aspekty przewagi były realizowane w praktyce.
Prowadząc (szczególnie w latach poprzednich) sekcje o charakterze wyczynowym, wydaje się, że większe przychody powinno generować również stowarzyszenie ŁKS. Biorąc pod uwagę choćby atrakcyjność położenia obiektów, jakimi przez lata dysponowało stowarzyszenie, można postawić twierdzenie, że nie osiągano optymalnych przychodów z tytułu działalności gospodarczej. Czy nie można przypuszczać, że do sytuacji stowarzyszenia przyczyniła się również daleka od optymalnej realizacja możliwości ubiegania się o dotacje w zakresie działalności sportowej?!
Rozpatrując sytuację finansową klubu, wydaje się uzasadnionym teza, że nie wzięto pod uwagę wszystkich sposobów pozyskiwania środków na działalność. Do końca 2007 r. stowarzyszenie Łódzki Klub Sportowy nie znalazło się na liście organizacji pożytku publicznego, którym podatnicy mogą przekazywać jeden procent rocznego podatku. Takie zaniechanie zdaje się powodować uszczerbek w dochodach stowarzyszenia. Dokonajmy krótkiej analizy aby udowodnić powyższą tezę. Osoba zarabiająca w granicach średniej krajowej (za rok 2007 ok. 2700 zł brutto miesięcznie) płaci rocznie podatek ok. 5500 zł. Zgodnie z obowiązującymi już kilka lat przepisami, każdy pracownik może przekazać na wybraną organizację pożytku publicznego jeden procent swojego podatku, co w przypadku osoby zarabiającej w granicach średniej krajowej odpowiada kwocie 55 zł. Przy założeniu prowadzenia władze klubu sprawnej akcji, mającej na celu dotarcie do jak największej liczy sympatyków, celem uświadomienia i przekonania do dokonania wpłat na ŁKS, biorąc pod uwagę liczbę kibiców Jubilata i ich rodziny, a także fakt, że przekazanie jednego procenta nic de facto podatnika nie kosztuje, osiągnięcie wpłat od łącznie 5 tysięcy osób nie wydaje się nierealne. Przy założeniu, że przeciętna wpłata odpowiada wysokości podatku osoby osiągającej dochody w granicach średniej krajowej, stowarzyszenie mogłoby uzyskiwać rocznie kwotę ok. 275 tysięcy złotych! Uwzględniając, że możliwość przekazywania jednego procenta podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego istnieje już od kilku lat, zaniechanie w postaci wpisania ŁKS na listę takich organizacji, mogło kosztować stowarzyszenie bardzo znaczące pieniądze. Twierdzenie takie można uzasadniać tezą, że uwzględniając choćby wprowadzone uproszczenia w zakresie przekazywania jednego procenta oraz przy spełnieniu powyższych założeń i prowadzenia transparentnej polityki w zakresie wydatkowania środków, liczba dokonywanych wpłat mogłaby systematycznie rosnąć. Zaniechanie w zakresie sięgnięcia po przychody z tytułu „jednego procenta” wydaje się tym bardziej dziwne, że inna łódzka organizacja sportowa, w której do włodarzy należy jeden ze sterników stowarzyszenia ŁKS, jest wpisana na listę organizacji pożytku publicznego. Co zatem stoi na przeszkodzie, aby stowarzyszenie ŁKS wpisać na listę organizacji pożytku publicznego a tym samym umożliwić sympatykom dokonywanie wpłat?!
Do poważnych refleksji mogą skłaniać także opisywane przez prasę niektóre aspekty polityki finansowej jaką prowadziło stowarzyszenia ŁKS wobec ŁKS SSA, kiedy to było dysponentem stadionu przy Al. Unii Lubelskiej. Sprawa stała się znana opinii publicznej w wyniku prasowych publikacji wypowiedzi przedstawicieli ŁKS, które miały miejsce po przejęciu obiektów przez MOSiR. Wówczas włodarze spółki podnosili, że nowy dysponent podniósł znacząco cenę za korzystanie ze stadionu, co miało niemal stawiać pod znakiem zapytania dalszą działalność ŁKS SSA. Działacze stowarzyszenia natomiast twierdzili, że dla spółki ŁKS SSA zastosowano preferencyjne warunki, uznając przy tym, iż zagadnienia finansowe nie należą w takim przypadku do najważniejszych. Zgodnie z informacjami prasowymi, te „preferencyjne warunki” polegały na przyjęciu dla ŁKS SSA stawek nawet do kilkudziesięciu razy niższych niż w przypadku stadionów wynajmowanych przez sportowe spółki akcyjne w innych miastach. Biorąc pod uwagę trudną sytuację finansową stowarzyszenia, a także regulacje prawne odnoszące się do tzw. cen transferowych, można mieć poważne wątpliwości co do uzasadnienia dla takiej decyzji.
Odrębny punkt stanowi współpraca włodarzy podmiotów ŁKS z samorządem i administracją. Trudno przyjmować bezkrytycznie twierdzenia włodarzy stowarzyszenia i spółki w zakresie przypisywania pełnej odpowiedzialności za niezwykłe trudne położenie obydwu podmiotów na łódzkie władze miejskie. Należy pamiętać, iż zarówno stowarzyszenie ŁKS, jak i ŁKS SSA są podmiotami działające na własny rachunek, w których działały przewidziane prawem organy, których członkowie powinni być przygotowani merytorycznie do prowadzenia tych podmiotów, a nie liczyć na wsparcie ze strony samorządu. Szczególnie dziwne wydają się próby przerzucenia odpowiedzialności przez przedstawicieli spółki prawa handlowego, której praktycznie całość akcjonariatu stanowiły od początku działalności osoby fizyczne. Natomiast w przypadku relacji miasto – stowarzyszenie ŁKS, wydaje się, że w sprawach kluczowych, przedstawiciele klubu nie zawsze mogli zaprezentować właściwe podejście do zagadnienia. Jako przykład można wspomnieć umowę w zakresie przekazywania obiektów przy Al. Unii, w której włodarze ŁKS zapomnieli o jednej z sekcji, posiadającej na mocy umowy ze stowarzyszeniem zapewnioną autonomię funkcjonowania.
Wyzwania organizacyjne
Jakie działania należy przedsięwziąć aby doprowadzić do poprawy bardzo trudnej sytuacji?!
Władze stowarzyszenia powinny zadbać o jak najszybsze wpisanie ŁKS na listę organizacji pożytku publicznego, ponieważ zaniechanie może kosztować kwot sięgających nawet kilkuset tysięcy złotych rocznie z tytułu przekazywania jednego procenta podatku.
W przypadku stowarzyszenia wydaje się nieunikniona coraz samodzielność poszczególnych sekcji, które powinny funkcjonować na zasadzie autonomii lub nowych, odrębnych podmiotów, tj. stowarzyszeń a w przypadku dyscyplin uczestniczących w ligach zawodowych - sportowych spółek akcyjnych. Stowarzyszenie powinno w przypadku takich nowych spółek akcyjnych, być jednym z założycieli i akcjonariuszy spółki. Co więcej, stowarzyszenie wtedy powinno spełniać rolę swoistego gwaranta, że spółka w rozgrywkach będzie występować pod nazwą ŁKS i rozgrywać swoje spotkania w Łodzi. W tym celu stowarzyszenie ŁKS powinno realizować założenie, że zapisy statutów sportowych spółek akcyjnych zabezpieczają przed wykupieniem akcji posiadanych przez stowarzyszenie przez innych akcjonariuszy. Ponadto stowarzyszenie powinno wpływać na realizację polityki spółki poprzez swoich przedstawicieli zasiadających w jej organach (np. rada nadzorcza). Podobnie mogą i powinni być oceniani przedstawiciele stowarzyszenia, np. przez walne zgromadzenie akcjonariuszy.
Wiele wyzwań na polu organizacyjnym stoi również przed ŁKS SSA, prowadzącą drużynę piłki nożnej. Opisane poniżej zasady wydają się również konieczne do wprowadzenia w przypadku powstania sportowych spółek akcyjnych ŁKS w innych dyscyplinach sportowych.
Takim działaniem, które wydaje się niezbędne do niezwłocznego podjęcia w ŁKS SSA jest wprowadzenie zasad ładu korporacyjnego (corporate governance). Implementacja przedmiotowych zasad oraz ich realizacja w praktyce, powinny doprowadzić do transparentnych relacji pomiędzy organami spółki a także akcjonariuszami. Regułą jest, że w spółkach których obowiązują zasady łady korporacyjnego, dochodzi do zwiększenia efektywności a także przejrzystości działalności, a tym samym poprawy jej wizerunku na zewnątrz. Wprowadzenie zasad ładu korporacyjnego ułatwi również wspomnianą powyżej kontrolę stowarzyszenia (i jego przedstawicieli) działalności spółki. Zgodnie z przedmiotowymi zasadami, nie może dochodzić do sytuacji, gdy decyzje w spółce podejmowane są przez inny organ niż uprawniony na podstawie przepisów statutu czy ogólnie obowiązujących. Najczęściej w praktyce okoliczność taka może wystąpić, gdy zamiast zarządu, który zgodnie z kodeksem spółek handlowych odpowiada za prowadzenie spraw spółki, kluczowe decyzje chcą podejmując inne osoby, nawet jeśli posiadają akcje, również pakiet większościowy. Z drugiej strony, nie ma przecież formalnych ograniczeń aby sam właściciel prowadził spółkę jako prezes zarządu.
Koniecznym wydaje się prowadzenie jasnej i transparentnej polityki informacyjnej spółki, również w zakresie sytuacji finansowej. Do opinii publicznej nie trafiały szczegółowe informacje na temat stanu finansowego, w tym zadłużenia ŁKS SSA. W informacjach prasowych, czy na stronach internetowych, próżno szukać informacji o wyniku finansowym spółki choćby za rok 2006, nie wspominając o roku 2007. Do dnia w którym oddawano niniejszy artykuł, jeden z wiodących dostawców informacji prawniczej, nie miał w swoich zbiorach właściwego publikatora zawierającego sprawozdanie finansowe ŁKS SSA za rok 2006, gdy tymczasem można bez problemu odnaleźć takową dla innych klubów pierwszoligowych (np. Zagłębie Lubin SSA). W świetle przepisów ustawy o rachunkowości, której podlega również ŁKS SSA, sprawozdanie takie powinno zostać zatwierdzone w terminie 6 miesięcy od dnia bilansowego a następnie w terminie 14 dni od zatwierdzenia, zgłoszone do ogłoszenia w Monitorze Polskim. Możliwa jest także sytuacja, że władze ŁKS SSA przedłożyły sprawozdanie za rok 2006 do publikacji w terminie przewidzianym przepisami (choć później niż kluby, których dane finansowe są już dostępne publicznie), a opóźnienie powstało po stronie podmiotu publikującego. Tak na marginesie, ostatnia dostępna publikacja sprawozdania finansowego spółki akcyjnej mającej w nazwie Łódzki Klub Sportowy dotyczy ŁKS Ptak SSA za rok 2002.
Jak sama nazwa wskazuje – sportowa spółka akcyjna – posiada specyfikę z uwagi na rodzaj prowadzonej działalności. W związku z powyższym, specyfika wydaje się wymagać uwzględniania tych szczególnych uwarunkowań, szczególnie w postaci sympatyków klubu. Miejsce kibica w polityce klubu powinno być o tyle istotne, że obok wspierania sportowców dopingiem, stanowi również istotne źródło przychodów, kupując bilety czy karnety na zawody sportowe, ale także pamiątki klubowe. Wydaje się, że na tym polu pozostaje w spółce ŁKS bardzo wiele do zrobienia. Trudno uzasadnić podnoszenie cen biletów, jakie miało choćby przed meczem z Lechem Poznań w listopadzie 2007r., czy brak transparentnych zasad przy nabywaniu biletów na sektory VIP, z których to spółka może czerpać znaczące dochody. Ponadto trudno zauważyć aby spółka (ale także stowarzyszenie) prowadziła racjonalną politykę w zakresie sprzedaży pamiątek klubowych, z której inne kluby – również i polskie – czerpią coraz znaczniejsze przychody. Warunki w jakich w ŁKS odbywa się sprzedaż pamiątek odbiega standardami nie tylko od uporządkowanych organizacyjnie klubów europejskich, ale także od sportowych spółek działających w Polsce. Zaniedbania w tym zakresie wydaje się przynosić spółce nie tylko bezpośrednie straty finansowe ale także wizerunkowe. Warto wspomnieć, że kibice ŁKS udowadniali, iż potrafią podejmować działania mające na celu budowanie pozytywnego wizerunku, również samego klubu (choćby akcje Stowarzyszenia Kibiców ŁKS w zakresie pomocy dla domów dziecka) i zasługują na prowadzenie wobec nich przejrzystej polityki.
Kierunek – giełda papierów wartościowych
Zmiana polityki w zakresie większej transparentności, podejścia do sympatyków, a w szczególności unormowania spraw finansowych i zasad corporate governance, powinny stanowić środek do celu, jakim jest wprowadzenie spółki piłkarskiej na giełdę papierów wartościowych. Drogą taką mogłyby następnie podążać również następne noszące nazwę ŁKS sportowe spółki akcyjne, które mogą powstać w przyszłości. Upublicznienie akcji spółki oraz rozpoczęcie notowań na giełdzie jest korzystne dla samego klubu (spółki), który tym samym zwiększa możliwości kapitałowe i pozyskuje środki na inwestycje, w tym zarówno na infrastrukturalne, ale też na pozyskiwanie graczy, którzy stworzą szansę lepszych wyników sportowych. Dobrze zainwestowane środki zwiększają szanse kwalifikacji do rozgrywek pucharów europejskich w których udział stwarza możliwość wygenerowania znaczących przychodów dla spółki. Ponadto w wyniku lepszych wyników sportowych mogą być generowane dodatkowe dochody w postaci dodatkowych środków z praw do sprzedaży transmisji telewizyjnych, biletów, pamiątek, koszulek itd. Większe przychody zwiększają możliwości w zakresie osiągnięcia zysku finansowego netto, a tym samym akcjonariusze posiadają prawo do dywidendy, czyli podziału zysku, chyba że zdecydują się na pozostawienie go spółce, celem dalszych inwestycji. Wspomniany już w artykule przykład wyników finansowych Groclin SSA wskazuje, że osiąganie zysku przez spółkę sportową w Polsce nie jest nierealne.
W przypadku wprowadzenia spółki na giełdę, korzyści uzyskują sympatycy, którzy mogą stać się akcjonariuszami, a tym samym obok wspomnianego prawa do udziału w zyskach, zyskują szerokie uprawnienia przewidziane kodeksem spółek handlowych, choćby prawo uczestniczenia w walnych zgromadzeniach akcjonariuszy, możliwość zaskarżania uchwał czy nawet wpływu na skład organów spółki. Związek emocjonalny jaki łączy kibica z klubem, zostaje wzmocniony zatem przez więź finansową.
Wydaje się poza tym, że obecny czas to dobry moment aby rozpocząć działania celem przygotowania spółki do debiutu giełdowego. Decyzji takiej sprzyja powstanie New Connect, w którym wprowadzono w porównaniu do rynku podstawowego ograniczone wymagania w zakresie rozpoczęcia notowań, w tym w zakresie kosztów oraz obowiązków informacyjnych. Przyznanie Polsce organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej w roku 2012 zwiększa znacznie możliwość zainteresowania inwestorów branżą sportową. Ponadto pojawiają się informacje, że pierwsze kluby w Polsce zamierzają skorzystać z okazji pozyskania środków finansowych poprzez upublicznienie akcji spółki (Ruch Chorzów SSA). Dlaczego więc taką okazję miałby zaprzepaścić Łódzki Klub Sportowy?!
Należy ponadto pamiętać, iż biznes tworzą ludzie a właśnie w spółkach giełdowych, gdzie każdy z akcjonariuszy (nawet posiadający jedną akcję) może posiadać pewne możliwości kontroli organów spółki (zarząd, rada nadzorcza), wydaje się, że łatwiej o dobór przez akcjonariuszy kompetentnych kadr niż w spółkach sportowych, które nie są upublicznione.
Działania uzdrawiające spółkę prowadzącą drużynę piłki nożnej podjąć jest łatwiej podjąć właśnie teraz, kiedy nastąpiły w niej zmiany właścicielskie. Na podstawie informacji z konferencji prasowej, która miała miejsce po przejęciu części akcji ŁKS SSA przez Algimantasa Breikstasa, można jednak zakładać, że spółka raczej podążać będzie inną drogą niż wskazana w niniejszym materiale, tj. nie zamierza podejmować działań w zakresie upublicznienia akcji czy choćby zwiększenia transparentności. Świadczyć o tym może choćby brak informacji o nowych stosunkach właścicielskich w spółce, poza potwierdzeniem, iż stowarzyszenie ŁKS posiada 1% akcji. Może budzić wątpliwości jakość polityki reklamowo-marketingowej, jeśli na konferencji w gronie reklamodawców pojawiło się logo restauracji, która od kliku miesięcy jest zamknięta.
Podsumowanie
Niniejszy artykuł stanowi zbiór informacji przedstawionych w innych materiałach prasowych, a intencją autora było zebranie, usystematyzowanie i przedstawienie wniosków w postaci - w większości - nieskomplikowanych biznesowo rozwiązań. Materiał ten zawiera kilka pomysłów na poprawę sytuacji organizacyjnej w Łódzkim Klubie Sportowym. W roku wspaniałego Jubileuszu, należy życzyć szanownemu Jubilatowi, aby tych pomysłów na naprawę jego włodarzom nie zabrakło. I oby rok 2008 wspominany był przez kibiców nie tylko z racji jubileuszu, uświetnionego wspomnieniowymi imprezami czy okolicznościowymi wydawnictwami ale także jako rok przełomu organizacyjnego, który przyniesie nadzieje na wielkie sukcesy sportowe w najbliższej przyszłości.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
* Autor jest ekspertem think-tank Instytut Sobieskiego, specjalizuje się w zagadnieniach finansów publicznych oraz organizacji kultury fizycznej. Kibic ŁKS.